piątek, 15 marca 2013

DERMIKA - ekspresowa maseczka bankietowa pod makijaż

Będąc ostatnio w drogerii skusiłam się na to, żeby kupić tę maseczkę i wypróbować ją.Słyszałam mnóstwo dobrych opinii na jej temat od naszej nauczycielki na kosmetyce i pomyślałam, że jak już jest dostępna (bo wcześniej tez za nią chodziłam i szukałam) to czemu nie spróbować.

Maska Dermiki przeznaczona jest dla każdego typu cery i jak zapewnia producent, jest idealna pod makijaż.
"Maseczka ekspresowo liftingująca do każdego typu cery. Błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu. Idealna do cery dojrzałej jako SOS przed wyjściem" - taki tekst znajdujemy na odwrocie.



Chciałam ją zostawić może na jakieś ważniejsze wyjście, np. wesele znajomych, a później swoje. Myślałam  że zrobię sobie coś takiego rano, a potem piękna, rozjaśniona i w ogóle cała wyglądająca na wypoczęta, pojadę sobie do kosmetyczki na makijaż i będzie jakiś fajny efekt.
Ale nie wytrzymałam z ciekawości... :)

Wczoraj wieczorem otworzyłam jedną saszetkę i zaczęłam ją rozprowadzać na twarzy.

SPOSÓB UŻYCIA:
"Maseczkę nałożyć na skórę PO UŻYCIU kremu pielęgnacyjnego. Pozostawić do wchłonięcia na 5-10 minut. Ewentualne resztki preparatu usunąć, przyciskając do skóry suchą chusteczkę higieniczną, wykonać makijaż. Uwaga! otwartą saszetkę zużyć jednorazowo! Można stosować nawet codziennie."

Jak pisało w instrukcji - tak tez zrobiłam :)

MOJE ODCZUCIA PRZY NAKŁADANIU MASKI
Maseczka jest jedwabista, bardzo przyjemnie nakładało się ją na skórę. Po tym jak ją zużyłam całą (bo takie jest zalecenie), zostawiłam na tyle ile trzeba i już po pierwszych minutach zaczęłam odczuwać szczypanie. Nie mam skóry wrażliwej i trochę mnie to zdziwiło, bo zastanawiałam się, co jest nie tak i czy może nie lepiej będzie, gdy ją usunę z twarzy. Ale poczekałam jeszcze trochę i to dziwne uczucie minęło.

TO CO MNIE W NIEJ URZEKŁO:
- twarz po masce jest idealnie wygładzona i rozświetlona.
- napięcie skóry jest bardzo widoczne i nawet, gdy się jej dotyka, jest niezwykle przyjemna
- bardzo ładnie matowi cerę
- koloryt skóry jest bardzo wyrównany - w moim przypadku myślę, że nawet nie trzeba by już nakładać makijażu, bo sama maska tworzy taką cieniutką warstwę fajnego wykończenia
- dla mnie jako dopiero przetestowana nowość, idealnie się nadaje jako baza pod makijaż
- konsystencja maseczki jest gęsta i dzięki temu nie spływa ona z twarzy
- zapach bardzo naturalny i przyjemny
- cena jest bardzo dobra, patrząc na to, jak bardzo jest skuteczna

NIE PODOBA MI SIĘ TYLKO TO, ŻE:
- producent zaleca zużywać jednorazowo całą saszetkę. To w ogóle jest niepotrzebne. Efekt jest mocno przesadzony, jeżeli chodzi o te drobinki brokatu. Musiałam je zbierać płatkami, żeby się tak strasznie nie świecić. Wydaje mi się, że jedna saszetka spokojnie wystarczy na 3-4 razy. Wtedy na pewno będzie lepiej. Przy następnym opakowaniu sama tak zrobię, bo szkoda 'naprać' tyle tego na siebie, jak może nam wystarczyć na dłużej ;)
- denerwuje mnie opakowanie, bo jest nieporęczne i jednorazowe, a tą maskę chciałoby się używać codziennie. Producent mógłby wypuścić ją na rynek w postaci kremu - tubki, bądź w jakimś dozowniku, czy coś...
- trochę długo się wchłania


Podsumowując, śmiało mogę się przyznać do tego, że się w niej zakochałam i będzie to produkt, który na stałe zagości w mojej kosmetyczce, bo jak do tej pory nie spotkałam się z tego typu wynalazkiem, który daje mi takie dobre efekty za śmieszne pieniądze :)
A czy Wy miałyście już do czynienia z tą maseczką? Co o niej myślicie?

Całuję gorąco, bo dziś pogoda za oknem okrutna ;*






12 komentarzy:

  1. Osobiście uwielbiam i żałuję, że tylko w takiej formie można ją kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam inną maseczkę, ale wyskoczyły mi po niej podskórne grudki
    w sumie łączę te zmiany skórne z nią, bo nie zmieniałam pielęgnacji

    jeśli masz chęć zapraszam Cię na giveaway, gdzie do wygrania są darmowe okulary i vouchery na 30$ do sklepu Firmoo :)
    http://mala0727.blogspot.com/2013/03/giveaway-z-firmoo-wygraj-darmowe-okulary.html

    OdpowiedzUsuń
  4. TEZ JESTEM ZAKOCHANA W TEJ MASECZCE
    Używałam jej juz kilkanaście razy i nie przestane !
    Efekt niesamowity- skora rozświetlona, zregenerowana, koloryt skory wyrównany, wygląda po prostu pięknie
    Maseczka ma dodatkowo piękny zapach, na pewno nie drazni
    Masz racje ja tez używam saszetki na 3-4 razy ale to nawet lepiej - można używać co 2-3 dni i wychodzi bardzo tanio i wydajnie :)
    Polecam ta maseczka to hit, efekt niesamowity,super na wakacje i nie tylko

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczka Nocne życie od Dermiki to idealna dla osób lubiących nocne zabawy. jest nie tylko świetną maseczką odżywcza i nawilżającą ale stanowi swoistą bazę utrwalająca makijaż. Maseczka jest jedwabista w swej konsystencji i bardzo delikatnie sie nakłada. jest wydajna, saszetka może byc na 2 użycia. Po wchłonięciu twarz jest delikatna i gładka i rewelacyjnie mila w dotyku.

    OdpowiedzUsuń

  6. 2012-10-01 15:55:00
    Doskonałość roku!
    Ta maseczka to odkrycie i doskonałość tego roku dla mnie Nigdy wcześniej żadna maska nie dawała takiego efektu w takiej cenie. Owszem znam identycznie działające, ale kosztujące krocie, a tu mamy cudeńko za parę złotych.
    Producent spełnia wszystkie swoje obietnice:
    - maska natychmiast naciąga i napina skórę
    (wydaje mi, jakby ktoś równomiernie naciągnął skórę na całej twarzy i trzymał ją tak za uszami przez cały dzień )
    - rozświetla drobniutkim złotym brokatem, który nadaje taki ładny glow, nie mylić z chamskim brokatem,
    -twarz wygląda na wypoczętą i taką po prostu młodą,
    - makijaż trzyma się jak nigdy dotąd,
    - skóra ma ładny wyrwónany koloryt,
    - ma dość gęsta konsystencję, która nie spływa z twarzy
    -przyjemny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na twoje zawołanie - dermika jakiś czas temu wypuściła wersję tej maseczki w tubce :D Dla mnie też jest to idealne rozwiązanie, bo jestem nieco uzależniona od tego kosmetyku :P Używam jej zamiennie z "ENERGIĄ" z tej kolekcji maseczek Dermiki. Jest to maseczka odżywcza, która tez pięknie wygładza i rozświetla cerę :) Niestety tej drugiej maseczki nie ma narazie w tubce, więc używam jej troszkę rzadziej, niż "NOCNEGO ŻYCIA" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też dołączę do fanek maseczek Dermiki. Najczęściej nakładam sobie Fresh&Go pod oczy i na powieki, bo problem woreczków i cieni jakoś do mnie przylgnął :(. I faktycznie trzeba przyznać, ze ilość maseczki w saszetce starcza spokojnie na dwa nałożenia.
    Czyli na bogato :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wracam do tej maseczki regularnie, zawsze wtedy, kiedy mam jakies wyjście. Wesele, sylwester, party itd. maseczka ta działa chyba bardziej jak doskonała baza pod makijaż, utrzymujący go w stanie idealnym przez cała noc. Nakladam na oczyszczona i nakremowaną twarz, wtedy skóra ładnie sie napina, wygląda na młodszą, świeższa i odżywiona, w ogólnej świetnej kondycji. Po kliku czy kilkunastu minutach, kiedy maseczka sie wchłonie nakładam normalny makijaż., który na takim podkładzie trzyma sie tak długo jak potrzebuję, czyli cała imprezę :) do takiego celu jest idealna i niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wybitna maseczka po prostu!!!! :-) Działa cuda z moją cerą, dużo pracuje i czasem zdarza mi się nie wyspać, nakładam tą maseczkę tylko, że wcześniej trzeba nałożyć krem na twarz a potem to cudeńko. Moja cera wygląda nieziemsko pięknie rozświetlona, nie widać efektów nie wyspania, ja używam jej codziennie, jako bazę pod makijaż. Make up trzyma się cały dzień, skóra jest matowa i delikatnie rozświetlona :-) Nie mam uwag po prostu IDEAŁ!!!! Wypróbujcie, bo naprawdę warto!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska jest fantastyczna na wielkie wyjścia. Ładnie odświeża cerę i odmładza. Jest świetną bazą pod makijaż, który długo się utrzymuje po użyciu tego cuda. Do tego ładnie pachnie i wygładza. Polecam

    OdpowiedzUsuń